pl | en

Opublikowane na Lemonade & Lenses

30.09.2014

published_monika_Stachura

Przepiękna, wzruszająca sesja z Tymkiem i jego rodzicami doceniona przez blog o fotografii Lemonade and Lenses. Sesja wyjątkowa, bo maluszek nie specjalnie palił się do snu, a już zupełnie nie do „układania” przez sen. W związku z tym dużo zdjęć nie na śpiocha i  w ramionach rodziców. Za to naturalnie i pięknie – takie sesje lubię najbardziej. Sama się wzruszam patrząc na te zdjęcia.

view

Rodzina

6.09.2014

lifestyle_family_photo_session_002

 

Dwoje kochających się ludzi, którzy stworzyli fantastyczną rodzinę. Za nami już wiele wspólnych sesji, przy różnych okazjach i w coraz większym gronie. Każda sesja jest inna, ale na każdą idę z przyjemnością i wracam z uśmiechem. I kiedy zaczynam układać album i patrzę na ich zdjęcia, to ciągle uśmiecham się pod nosem, bo widzę coś, czego nie da się udawać – fantastyczne, prawdziwe, emocje!

view

Lilka i Adaś z rodziną w studio

5.09.2014

fotograf_rodzinny_002

Kilka kadrów z  niesamowitej sesji z Lilką i Adasiem. Super dzieciaki, piękna pogoda, wesoły nastój, a fotki właściwie pstrykały się „same” :) Na szybko tylko kilka ujęć, ale więcej będę dorzucać.

view

Starsza siostra fotograf noworodkowy

20.08.2014

older_sister_monika_stachura_photography

 

Czasu mało, pracy dużo. Na długie wpisy nie ma szans, ale przy okazji pewnego projektu natknęłam się na tę fotkę sprzed roku. I pomyślałam, że takie właśnie powinny być rodzinne fotografie – pełne emocji. Bo właśnie o to chodzi, żeby po latach też się wzruszać i uśmiechać wracając do starych zdjęć. Dziś mam wrażenie skupiamy się na tym, żeby każdy wyglądał „ładnie”, nawet kosztem prawdziwych emocjonalnych ujęć. Może czas coś z tym zrobić? U mnie znów zmiany, tym razem w sposobie myślenia, fotografowania i wyboru najlepszych ujęć…

Rodzinanaturalna rodzinna sesja zdjęciowa

15.05.2014

rodzinna_naturalna_sesja_zdjeciowa_002

 

Tej rodziny nie muszę Wam przedstawiać, bo goszczą na blogu regularnie :) Wcześniejsze sesje możecie znaleźć TU i TU.

Tym razem jednak po raz pierwszy w tak licznym gronie – 5 osób, w tym 3 dzieciaków na sesji w studio. Każdy ma swoją osobowość i temperament, a jednak tworzą zgraną całość – rodzinę. I to bardzo wyjątkową.

Praca z nimi to zawsze frajda i nowe wyzwania. Zamiast kadrów „dla babci” – gdzie wszyscy uśmiechnięci patrzą w aparat pokazuję raczej jak to na prawdę wyglądało – bo te ujęcia są zdecydowanie ciekawsze i prawdziwsze.

view

kreacja: a2e.pl